Czy wystarczy kur na ten koszyk?
Jaja z tego będą na pewno. Czy kurczęta – to już zależy od naszych kogutów na szczeblach władzy. Ostatnio organizacja polsko-ukraińska mistrzostw świata w piłce nożnej wisi na włosku… Świeże wieści z grzędy można przeczytać w gazecie. Wiklinowy koszyk z tasiemką w barwach narodowych ma stanąć na miejscu Stadionu Dziesięciolecia na warszawskiej Pradze. Projekt w wersji koncepcyjnej nawet mi się podoba. Bez rewelacji ale jednak. Wolałabym bym coś monolitycznego, jak jego poprzednik… ale dobra, przeżyję. Byleby nie wyglądał jak statek “obcych”
Pytanie czy zdążymy go zbudować? Oj nie wiem. Jako,że już sama lokalizacja została na starcie oprotestowana przez HGW i pan premier w ostatnim rzucie zdrowego rozsądku zdołał ją powstrzymać…. no,ale bez polityki. Bardziej martwią mnie nasze kochane procedury. Decyzje. Papiery. Zaskarżanie. Procesy. Apelacje. Naczelny Sąd Administracyjny. A co? Niby jak było z mostem Północnym? A jak jest z Centrum Sztuki Współczesnej pod Pałacem Kultury? Dlaczego miałoby być inaczej tym razem?
Nic to. Jak nie zdążymy, to zbuduje się na jego miejscu kurzą fermę i spokój
Mały apdejt sklerotyczny: Wpis zainspirowny wątkiem Nakole z Forum Óć.
- Komentować można TUTAJ

